Wpis

niedziela, 13 listopada 2016

Czy jestem przygłupi?

Pozwolę sobie na małą prywatę i pozwolę przeprosić za moje wcześniejsze słowa dotyczące reprezentacji. Zamknęli mi usta, na słowa krytyków wyłożyli potężną laskę i zagrali najlepszy mecz reprezentacji jaki miałem okazję obejrzeć. Po raz pierwszy od dawna, byłem dumny i za to chłopaki dziękuję.

To tak nawiasem mówiąc, dzisiaj tekst o czymś innym.

Paweł Zarzeczny, jeden z moich ulubionych dziennikarzy, twierdzi że piłka nożna, to gra dla przygłupich chłopców w krótkich majtkach, dla przygłupich kibiców w trochę dłuższych majtkach. Generalnie to prawda. Odnoszę wrażenie, że każdy kto pasjonuje się sportem jest w pewnym sensie nieco niedojrzały.

Wielokrotnie wspominałem, że sport to największa na świecie sztuka teatralna, która swoją autentycznością, powoduje u nas emocje - pozytywne, negatywne, czasem chcemy tych piłkarzy gloryfikować, a często wręcz zabić. Czy to nie głupie? Naśmiewamy się z twórczości Biebera, fabuły Zmierzchu czy innych postaci popkultury. A czy my sami nie robimy tego samego?

Nadajemy pewnym wydarzeniom sportowym przesadny wydźwięk, porównujemy to do istotnych wydarzeń historycznych czy wręcz mitologizujemy mecz. Śmiejesz się z fanek Biebera, że są w stanie zrobić dla niego autentycznie wszystko? A czy my przypadkiem niezbyt często wręcz spuszczamy się do goli Messiego czy innych Lewandowskich?

Sami sportowcy, nie ukrywajmy, to nie są geniusze. U większości z nich, twarz jest nieskalana intelektem. Oczywiście nie u wszystkich. Ale część ze sportowców robi to po prostu, bo Bozia dała talent w mięśniach, a nie w głowie. Zresztą emerytury czy to piłkarzy czy innych często pokazuje, że kiedy kończy się ich pięć minut, to idą na dno. Bo życie to nie boisko, kopanie gumowo-szmacianego nadmuchanego balona, jest fajnym trickiem, ale małpy też chętnie skaczą po banany.

Ta jakże durna refleksja przyszła do mnie po tym meczu. My trochę zaczynamy przeceniać pewne rzeczy. Jaki byłby nastrój weekendowy fanów futbolu, gdybyśmy jednak ten mecz sromotnie przegrali? Raczej słaby. A tak dzięki temu że 11 chłopaków wygrało jakiś tam mecz, to pół Polski chodzi rozradowane. Jakie to z jednej strony głupie, że kilkunastu gości tak wpływa na zachowanie tak wielkiej rzeszy osób.

Tak wielkiej rzeszy osób w tych trochę dłuższych majtkach. Tylko czy ja też się do niech zaliczam?

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nadtokontrowersyjny
Czas publikacji:
niedziela, 13 listopada 2016 15:56

Polecane wpisy